Już niedługo przedstawię zdjęcia i opisy (przepisy) tego co ugotowałam.
Zdjęcia pochodzą z archiwum 2011-2012 ale już niedługo będę kontynuować ten temat.
Na początek potrawa nr 1
nie specjalnie wymyślna:) jajka sadzone+dodatki. Może banalne, ale jadalne!!
Potrawa nr 2 przedstawia równie banalne jadło: tania kiełbasa z marketu oraz to co w lodówce da radę znaleźć:)
Potrawa nr 3 to klasyczna zupka resztkowa, zawiera wszystko co da się połączyć w mniej więcej logiczną całość:)
Potrawa nr 4
Makaronik z sosikiem i z serem. Mnie osobiście zbrzydło maksymalnie. Mąż uwielbia.
Potrawa nr 5:)
klasyczna zupa szczawiowa (z lokalnie występującego szczawiu łącznego)+ coś wybitnie zajebistego do tego: kanapki z własnym zrobionym smalczykiem:) mniam:)
Potrawa nr 6
To mój ulubiony chłodnik a'la litewski:) nie ma nic lepszego na upalny dzień:)
Potrawa nr 7
Pieczony kurczak z ryżem i mizerią:
Potrawa nr 8
Zapiekanka (możliwe warianty z dosłownie wszystkiego co się znajdzie pod ręką)
Potrawa nr 9 to... coś na deserek:)
Potrawa nr 10 Zapiekanki klasyczne:)
Typowa sprawa dla chcących najeść się jak żbik przy kryzysie:)
Potrawa nr 11:
z tego to jestem dumna... barszcz jak barszcz, ale krokiety wyszły mi zarąbiście i starczyło na 3 dni... sama zrobiłam farsz i usmażyłam naleśniki. Wyszło super, warto się czasem pobrudzić..
Potrawa nr 12
Klasyka z dawnych lat.. Mam miłe wspomnienia z domu z takimi zasmażankami. Nic trudnego, każdy to zrobi, a efekt jest ok!
Potrawa nr 13
to omlet z groszkiem zielonym zasmażony jeszcze z papryką i jakąś szyneczką. Polecam, proste, szybkie i niezłe.
Potrawa nr 14 wygląda może mało zachęcająco, ale ja tam akurat lubię. Ziemniaki (młode),brokuł i sos koperkowy:)